wtorek, 25 sierpnia 2015

Od Aldora CD Yennefer

- No pewnie, w końcu to mój... Pradziadek.
Bo to prawda. To nie był mój ojciec. Moi rodzice dawno zginęli i on się mną opiekował. A ponieważ, że jest mistrzem eliksirów i nie tylko, wygląda bardzo młodo. I dlatego kazał na siebie mówić "tata".
Jak na zawołanie ulewa przestała lać. Ale Yennefer stwierdziła, że idzie się przebrać i mnie radzi to samo. W sumie, racja.
Pobiegłem do swojego domu. Na szczęście był blisko. Ubrałem granarową koszulę oraz czarne jeansy, a do tego założyłem białe adidasy. Do pasa przypiąłem dwa sztylety. Tak na wszelki wypadek.
Poszedłem do ogrodu Yennefer i tam na nią czekałem.

Yennefer?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz