Spacerowałam przez las z Ignim u boku. Nagle usłyszałam trzask. Spojrzałam w tamtym kierunku. Była to Bella. Gdzieś się śpieszyła. Postanowiłam, że pośledzę ją trochę. Na szczęście nie zauważyła mnie. Szła do jakiegoś jeziorka. Dziwne. Nagle ktoś wyszedł za krzaków. Chłopak. Wysoki, może miał 19 lat. Zaczęli rozmawiać. Szeptem.
- Kto to?- spytałam, wychodząc z krzaków.
Bella?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz