Trochę zdziwiło mnie to pytanie...w końcu nikt nigdy w życiu mnie o to nie pytał.
-Wiesz...tylko dla ciebie-odpowiedziałam w końcu.
Poprosiłam Ice aby wylądowała na tej małej polanie przed nami. Gdy to zrobiła zsiadłam z niej i usiadłam na mokrej od rosy trawie, Diego usiadł na przeciwko.
-Nie odpowiem ci dokładnie mojej historii bo nie jestem gotowa...ale chce abyś wiedział przynajmniej z kim...jesteś w związku...tak więc wychowałam się w rodzinie bogaczy którzy wiedzieli o moich zdolnościach i mieli zamiar mnie wykorzystać po czym zabić. Byli oni bowiem moją zastępczą rodziną która wiodła nie legalne życie. Kupili dla mnie drogie sprzęty do rozwijania talentu. Gdy usłyszałam rozmowę w której gadali o wielkim skoku i mojej śmierci nie mogąc wytrzymać spakowałam się i wybiegłam z domu. Jednak to nie było wszystko...odkładając moje rzeczy wzięłam z garażu benzynę i polałam nią trochę domu. Po czym podpaliłam z daleka zaklęciem i uciekłam. Wiem, że zginęli słyszałam ich krzyki, widziałam jak dom się pali. Ukradłam im pieniądze jednak długo utrzymać się z nich nie mogłam...jednak nie powiedziałam ci jeszcze o jednym..potajemnie bowiem gdy byłam z zastępczą rodziną walczyłam i opanowałam perfekcyjnie posługiwanie się nunchaku. Utrzymywałam się wtedy z nielegalnych walk i zabójstw na zlecenie-ostatnie zdanie wypowiedziałam nie patrząc na chłopaka-wydarzyło się wiele rzeczy o których nie chce gadać, aż do spadnięcia meteorytów wiodłam nielegalne życie, a potem miasto i w ogóle.
W końcu spojrzałam na Diego.
Diego? Szczegóły dowiesz się kiedy indziej :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz