poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Od Yennefer CD Aldora

- Zgadzam się - szepnęłam i z powrotem go pocałowałam. Ale coś chciało przeszkodzić nam w tej chwili. Zaczął padać deszcz.
Uśmiechnięci i cali mokrzy - bo ulewa rozpętała się w kilka sekund - pobiegliśmy do mojego domu. Tam zrobiłam obojgu czekoladę, a zwierzęta poleciały bawić się w chmurach.
Nagle coś zaczęło pukać w okno salonu. Spojrzałam w tym kierunku. Puchacz Mistrza.
- Nie sądziłam, że napisze - powiedziałam, wypuszczając mokrego ptaka do środka. Zaczęłam czytać list.

Droga Yenno!
Wybacz, że tak późno, ale ja, stary dziad, chyba muszę zamieszkać z tobą. Albo z moim synem.
Starość, nie radość, nawet moje eliksiry nie uleczą reumatyzmu. Chcę zamieszkać tylko na kilka dni.
Spotkajmy się na polu bitwy.
Mistrz

- Reumatyzm mu dokucza - uśmiechnęłam się. - Po tym Deszczu mamy się spotkać na polu bitwy. Idziesz?

Aldor?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz