Spojrzałam podejrzanie na chłopaka. Nie podobał się Itachi' emu. Może dlatego, że to wilkołak albo wampir?
- Moja przyjaciółka...- powiedział chłopak siedząc gryfa. - Podtopiła się...
- Prowadź.
Powiedziałam to jedno słowo. Bo tutaj liczy się dobro tej dziewczyny. A później zajmę się chłopakiem. Doprowadził nas - czyli mnie i Itachi' ego- do dziewiętnastolatki. Uklękłam przy niej i sprawdziłam, czy wszystko w porządku.
- Jest tylko trochę wyziębiona. Ale po za tym, powinna być dobrze. A teraz powiedz mi, co tu robicie?- ostanie pytanie zadałam dosyć chłodno.
Theo?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz