Zniżyłem się do miejsca lądowania Yenn.
- Wstawaj - zaśmiałem się, widząc ją rozpłaszczoną na trawie.
- Nie chcę mi się - burknęła. Ale jednak się podniosła i Wsiadła na Itachi'ego.
Dołączyliśmy do DiCiN. Resztę drogi milczeliśmy. Dopiero na miejscu Yenn burknęła coś do rudej i pociągnęła mnie za rękę. Wyjaśniła, że mam kupić sobie dom.
Wybrałem ten najbliżej jej.
Kiedy oglądaliśmy wnętrze, ta od razu walnęła mnie w głowę.
- Au! Za co? - spytałem oburzony
- Za to, że zginąłeś! - odparła zła.
- Ej, ja też myślałem, że zginąłem.
- Ale mogłeś się odezwać - burknęła.
- Oj, oj.
- Ja jestem w domu obok - powiedziała i sobie poszła.
Yennefer?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz