środa, 22 lipca 2015

Od Diego CD DiCiN

- Wyspałaś się? - spytałem, powracając do pisania wiadomości.
- Taaak...
Wstała z łóżka i podeszła do mnie. Chciała mi zajrzeć przez ramię, ale szybko schowałem telefon.
- A teraz idź się umyj - powiedziałem.
- Powiedziałeś, że jak się prześpię,to mogę iść do domu - burknęła obrażona.
- Przejdziesz sobie ulicą. Tak normalnie. Taka brudna. Wyglądająca jak siedem nieszczęść...
DiCiN zaróżowiła się lekko. Nadal była umorusana na twarzy i miała podarte ubrania.
- Jasmine coś ci pożyczy, nie martw się. No, idź.
Dziewczyna wyszła, a ja znów zacząłem pisać wiadomość. Do ojczyma. Żeby nas nie szukał.
- DIEGO!
Z niechęcią zszedłem na dół. Widok mnie rozbawił. Thiren jakimś cudem - podejrzewam, że z pomocą Ice - przemycił do domu... małą chimerę.
- Patrz, co przyniosła mu twoja smoczyca! - fuknęła Jasmine. A Thiren jak gdyby nigdy nic, bawił się z nią.
- To ja za ten dom zapłaciłem. Chimera może sobie tu być.
- Ale...
Szum prysznica przycichł. Przykucnąłem obok Thirena.
- Straszymy Jasmine?
Młody ochoczo pokiwał głową. Wyjąłem różdżkę i wymamrotałem zaklęcie powiększające. Zostawiliśmy chimerę na dole i ukryliśmy się w salonie...

DiCiN?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz