środa, 22 lipca 2015

Od Belli CD Aldor

- Wiesz ja chyba polecę na Lost' cie nie jestem przyzwyczajona do smoków.
- Dlaczego hm boisz się?
- Nie pff bzdura.
- Skoro tak to wejdź i poleć!
Nie mogłam wejść na niego. Ale zrobiłam to chciałam żeby myślał że nie boję się smoków. Lost był koło Kła, a ja trzymałam się liny. Nigdy bym nie trzymałam bym się mężczyzny to nie w mojej naturze. Ale było miło Kieł bym miły tylko że Lost cały czas próbował mnie zepchnąć.
- Lost przestać mi zabierać linę!
- To mnie zmuś!
- Lost!
- Co się dzieję? Zapytał Aldor.
- Lost mi zabiera linę. I chyba czas na mnie!
- Jak to czas?
- Idę na ziemię. - Wstałam na nogi policzyłam do 2 i wyskoczyłam na ziemię. Leciałam chyba z 80 metrów nad ziemią. Było super obliczyłam kiedy muszę się przemienić w wilkołaka. Aldor popatrzył się na mnie z uśmiechem. Ja się odwróciłam postanowiłam zaśpiewać ulubioną piosenkę mojej umarłej młodszej siostry Perri.
- Nie zastanawiaj się tylko leć, nie zapomniałeś naszej pierwszej próby lotu? Byliśmy młodzi i szaleni bawiliśmy się. - Nagle zrozumiałam że zaraz wpadnę o ziemię. Przemieniłam się w wilkołaka, u wskoczyłam do wody inaczej mówiąc na plaże. Przemieniłam się w normalną postać. Nigdzie nie widziałam Lost' a i innych nagle zauważyłam bąbelki powietrza a to był Lost. Wyskoczył na mnie a ja krzyknęłam bo nienawidziłam wody:
- Pomocy!!!
Zanurkowałam i zoboczyłam tylko piasek. Usłyszałam ryk Kła. Postanowiłam być dowcipna i udawałam trupa. Lost udawał że jest smutny i w ogóle. Kieł podszedł do mnie i zaryczał. Zaraz przyszedł Aldor. Po chwili poczułam że coś mi leci z rany na szyi, bardzo bolało wstałam i to rozdrapałam pazurami (jako wilk) kiedy to zrobiłam Aldor przyszedł i zobaczył ranę po syrenie.
Aldor?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz