wtorek, 21 lipca 2015

Od Yennefer CD Aldora

Spojrzałam na chłopaka, który z niepokojem patrzał w las. Ach, ten duch... Na szczęście jest tylko jeden.
- Coś się stało? - spytałam.
- Gon...
- Tylko jeden. Nie zbliżają się do ognia, pamiętasz?
- Tak...
- O czym tak szepczecie? - spytała DiCiN. Tylko jej tu brakowało.
- A o niczym, co by cię interesowało.
Powiało chłodem. Dosłownie. Na krawędzi obozowiska pojawiły się... Pojawiło się dziewięć duchów z pupilkami.
- Tylko jeden? - zakpił Aldor.
- Och, był jeden - oburzyłam się.
Jeden z duchów strzelił do mnie lodem, ale użyłam ognia. Chwilę później się sfajczył. Jego kościotrupi piesek rzucił się na mnie, ale Itachi złapał go w pazury i z dużej wysokości puścił na skały.

DiCiN? Aldor? Wolałabym jednak, żeby DiCiN dokończyła :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz