środa, 22 lipca 2015

Od Belli CD Yennifer

- Spoko? Myślę że jesteś osobą godną zaufania. Powiedziałam do Yennifer.
I tak wiedziałam że coś ukrywa. Widziałam po oczach że można jej ufać.
Patrzyłam się na zwierzęta były cudowne. Ale naprawdę mi ona kogoś przypominała ta wojna. Moja rodzina... Podeszłam do niej i powiedziałam.
- Bardzo ci dziękuje bez ciebie Lost by już nie żył.- Przytuliłam Yennifer.
- Jasne rozumiem.
Zawołałam Lost'a
- Musimy iść do domu!
Lost szybko do mnie poleciał. Weszłam na niego i polecieliśmy do domu. Dotykałam chmury. Kiedy byliśmy na naszej ulicy lekko polecieliśmy na dół. Byliśmy na klace i zauważyłam jakiegoś chłopaka nie wiem dlaczego ale miałam bardzo miły dzień podeszłam do niego.
- Hey ja jestem Bella, a ty?
- Diego miło mi cię poznać.
Uśmiechnęłam się do chłopaka miłym uśmiechem.
- Chyba jesteś nowy?
- Dwa dni temu doszliśmy tutaj. - Lost podszedł do Diego i powąchał go po rękach i polizał.
- Ma twoje zaufanie. Powiedziałam.
- Jak on się wabi?
- Lost.
Może wejdziesz do środka. Chłopak trochę pomyślał i wszedł.
- Masz ładny dom.
- Najmniejszy, ale jest wiele dobrych rzeczy w małych domach.
- Czyli jakich?
- Nie trzeba dużo sprzątać, jest może i mały ale dzięki kilku radom wygląda na duży. I odstani był bardzo tani.
Chłopak się zaśmiał ja wraz z nim.
- Może jesteś głodny?
- Nie ale dziękuję.
- Nie kłam, ja lepiej słyszę. Zaśmiałam się i poszłam do kuchni.
- Może ci pomóc?
- Sama sobie poradzę!
- Jasne to co powiesz na spagetni?
- To długo będzie trwało?
- Nie jeśli mi pomożesz.
Diego? pierwszy raz jestem miła dla nowych...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz