środa, 22 lipca 2015

Od Belli CD Aldora

Zadałam mu to pytanie, bo nie dałam rady:
- Aldor dlaczego wtedy złapałeś mnie za rękę? Zapytałam.
- Bo...no żebyś została.
Zarumieniłam się trochę, popatrzyłam się w górę Lost gdzieś znikną byłam trochę zaciekawiona gdzie on jest. Ale po chwili pokazał mi się w chmurach. Aldor siedział na łące patrzył się w niebo. Kiedy nie patrzył poszłam do jeziora. Zdjęłam buty oraz skarpetki zamoczyłam stopy. Woda była bardzo zimna, przecież jest lato pomyślałam. Po chwili zauważyłam ogon. Szybko wyjęłam stopy, ale syrena wyskoczyła. Zostawiłam buty tylko zatknęłam uszy i uciekłam. Pobiegłam w stronę Aldora.
- Aldor tu są syreny!
- Jak to, przecież tu nie ma morza!
- To dlaczego ją widziałam?! Powiedziałam mrocznym wzrokiem.
- Dobra pójdę to sprawdzić, ale i tak ci udowodnię że ich tam nie ma!
- Sorry ale i tak ja ją zabije pierwsza.
Szybko założyłam coś na uszy i poszłam z Aldorem. Kiedy byliśmy na miejscu moje buty znikły syrena zostawiła pasek swych łusek. Wzięłam je do ręki. Wiedziałam że syrena patrzy się na mnie z uśmiechem psychopaty miała czerwone oczy. Specjalnie wolno wzięłam te rzeczy, zamknęłam oczy i wzięłam głęboki wdech. Poturlałam się do wody jedynie co wtedy widziałam to Aldora który próbował mnie złapać. Kiedy byłam w wodzie dopiero zauważyłam że obok tej syreny są kolce bardzo długi kolce. Syrena patrzyła się na mnie i ugryzła mnie w szyję jak wampir. Pomyślałam to jest syreno-wampir. Nie miałam powietrza kopnęłam syrenę i wynurzyłam się popatrzyłam się na Aldora byłam poirytowana, szybko się przemieniłam w wilkołaka. Znużyłam się ale miałam całe nogi w krwi pogryzła mi je owa syrenka. Kiedy byłam w ciele wilkołaka byłam agresywna i wściekła jak demon wzięłam syreno-wampira za szyję trzymałam żeby ją udusić czy coś takiego. Była blada lecz zwiąż żyła. Wypuściłam ją bo musiałam zaczerpnąć oddech. Kiedy byłam powiedziałam do Aldora:
- Mam ją!
Znużyłam się i odcięłam jej głowę byłam szczęśliwa i zaskoczona. Trzymałam ją za włosy, jej ogon był głęboko. Kiedy byłam już na trawie pokazałam głowę dla Aldora był zaskoczony. Nie dziwiłam mu się. Czarne włosy i krwiste oczy. Kiedy byłam już cała na ziemi. Poczułam wielki ból w miejscu ugryzienia. Nic nie mówiłam dla Aldora żeby się nie martwił.
- Nie zimno ci?
- Nie!
Przemieniłam się w wilka i położyłam się na trawie na słońcu. Ale znów zaczęło boleć tym razem nogi. Nie drapałam się miałam silną wolę. Aldor cały czas patrzył się na tą głowę. Ale jej nie trzymał. Kiedy było mi wystarczająco ciepło wyszłam i zapytałam.
- Czemu nie weszłaś? Zapytałam z pretensjami.
- Jestem żywiołakiek mam żywioł ognia.
-  Może mi pokażesz jakieś sztuczki?
Aldor?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz