poniedziałek, 27 lipca 2015

Od Huntera

Szukałem ciągle domu, albo chociaż jaskini. Kiedy biegłem a szybko biegam, zauważyłem brunetkę. Nie mogłem zahamować więc krzyknąłem.
- Uwaga!
Dziewczyna osłupiała jak słup soli. Wywróciliśmy się ja upadłem a ona na mnie. Dziewczyna popatrzyła się krwistym spojrzeniem ale jednocześnie słodkim uśmiechem.
- Wstawaj! Powiedziała wyraźnie zła. Wstałem i odszedłem dziewczyna burknęła pod nosem jak by chciała mnie zaczepić. Podszedłem do niej i zapytałem.
- Tak?
- Jeśli szukasz mieszkania na nockę, to chodź ze mną?!
Byłem zaskoczony, skąd ona to wie, więc zapytałem.
- Skąd to wiesz i po drugie wiesz gdzie jest takie miasto?
- Mam swoje sposoby i po drugie tak nie daleko jest miasto.
Zastanowiłem się przez chwilę czy z nią pójść, nie wydawała mi się żeby kłamała więc kiwnąłem głową na tak.
- Ale zaczekaj, powiedz kim jesteś?
- Po co ci wiedza o mnie?
- Może powiedz jakiej jesteś rasy?
Dziewczyna powiedziała cicho.
- Wilkołak, a ty?
- Nie ważne.
- Nie ważne!? Dziewczyna podeszła i zadała to samo pytanie była ona inna niż wszystkie dzika i odważna. Więc żeby się uśmiechnęła powiedziałem żart.
- Chłopaków z okularami się nie bije. I zadziałało dziewczyna się uśmiechnęła się.
- Mieszaniec.
- Czego?
- Demona i wilkołaka. Mruknąłem i podszedłem do drzewa, usiadłem popatrzyłem w chmury. Dziewczyna podeszła do mnie i zapytała.
- Teen Wolf?
Byłem zszokowany jej wiedzą, nie wiedziałem skąd ona o mnie wie. Podszedłem do niej i chwyciłem jej ramiona. Jej twarz wydawała mi się znajoma. Jakbym gdzieś ją widział. W końcu sobie przypomniałem. Ona była jedną z wojowniczek wolferens. Grupy wilczej krwi.
- Bella?
Dziewczyna podeszła i odezwała się.
- Wolveren.
Teraz wiedziałem obroniła osierocone dzieci przed Luisem. Miała całe plecy w krwi.
Teraz się zmieniła. Pomyślałem.
Nagle...

Bella?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz