- Nie zamierzam podawać ci swojego imieni! - krzyknęłam.
- To tylko imię - westchnęła.
- Dla ciebie tylko - wysyczałam i skierowała się w stronę wyjścia. Gryf, prychając niebezpieczne, ruszył za mną. Ona myśli, że ja jej wszystko powiem? Cały swój życiorys? Od imienia się zaczyna.
Dopiero, kiedy znalazłam się głęboko w lesie, przystanęłam. Zwróciłem się do gryfa, pieszcząc go czule po łebku.
- Zawsze przy mnie będziesz, prawda?
Zamruczał cicho.
- I nigdy mnie nie zdradzisz, co nie?
Znów Zamruczał. Wiedziałelam, że to mój jedyny przyjaciel.
- Gdzie jesteś, Tiassa? F rzuciłaś pytanie w eter. Miała się tu zjawi. i jeszcze tego nie zrobiła.
DiCiN?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz