- Co się stało? - spytałem Ice. Mentalnie oczywiście.
- Nie wiem. Nagle zaczął spadać - odpowiedziała Ice.
- A zanim spadł, coś słyszałaś?
- Problem w tym, że nie.
DiCiN nadal Płakała. Delikatnie ją odsunąłem i podszedłem do nieprzytomnego smoka. Gdy tylko się zbliżyłem, wyczułem silny eliksir nasenny. Tylko jedno mnie zastanawiało. Po co ktoś miałby napoić smoka takim właśnie eliksirem?
- Co jedliście?
- No... Ja nic. Ale Dayton tak. Zrobił się głodny i wylądowaliśmy. Wtedy jakiś człowiek widząc nas, oddał nam upolowanego jelenia. Chciałam ostrzec Daytona, żeby nie jadł, bo dziwnie pachnie. Ale on już to zjadł.
- Ona coś wie? - spytała roztrzęsiona DiCiN.
Opowiedziałem, co usłyszałem.
DiCiN?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz