piątek, 24 lipca 2015

Od Diego CD DiCiN

Dziewczyna podniosła się ze mnie, lekko zarumieniona. Usłyszałem szybkie kroki i coś rzuciło mi się na szyję.
- Dieguś! - krzyknął. - Nic ci nie jest?
- Mi nic - uśmiechnąłem się szeroko.
- Dziękuję.
- Za co? - spytałem, udając zdziwienie.
- Że zobaczyłem również mantikorę.
- Mantikorę? - byłem zaniepokojony. - Gdzie?
- O! Tam! - pokazał palcem coś za nami.
Odwróciłem się. Młody nie kłamał. Faktycznie, była tam mantikora. Na szczęście nas jeszcze nie zauważyła.
- Chodź, mały. Migar się pewnie stęsknił. - wziąłem Thirena na ręce i ruszyliśmy w stronę powrotną. Nie spotkaliśmy już żadnego zwierzaka.
W ogródku Jasmine bawiła się z cieniostworkiem i chimerką. Widać było, że już się ich nie bała.
- I co, siostrzyczko? - spytałem rozbawionym głosem. - Już nie uważasz ich za groźne i cwane bestie?
- A spadaj - mruknęła, drapiąc Migara po brzuchu.
W tym samym momencie na podwórku wylądowała Ice. Spojrzała na mnie i wysłała mi wiadomość.
Dayton jest nieprzytomny. Potrzebuje pomocy.
Spojrzałem z niepokojem na DiCiN. Bałem się jej reakcji.

DiCiN?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz