Dayton złapał tego faceta w szpony i uniósł się e górę. Ja z DiCiN usadowiliśmy się na Ice. Dziewczyna siedziała z przodu, ale ja prowadziłem. Nagle odwróciła się do mnie i uśmiechnęła się. Odwzajemniłem uśmiech, ponieważ był bardzo piękny. Nagle Ice zmieniła kierunek. Skierowała się w dół i wylądowaliśmy na plaży. Zachód słońca. Zeszliśmy z niej, a ta odleciała. Wołania na nic, ta w najlepsze latała wśród chmur.
DiCiN Usiadła, a ja obok niej.
- Wiesz co? - odezwała się niespodziewanie.
- Co?
- Lubię cię. Bardzo cie lubię.
Znalazłem w sobie odwagę i spojrzałem na nią. W te piękne zielone tęczówki.
- Wiesz, muszę ci coś powiew.
Spojrzała na mnie z wyczeoiwanirm.
- Od pewnego czasu... Czuje do ciebie coś więcej, niż przyjaźń. Tak więc... Czy zostalibyśmy razem?
DiCiN? :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz