czwartek, 30 lipca 2015

Od Belli CD Huntera

- Jasne tylko niczego nie dotykaj!
Chłopak wszedł. Tylko zamknęłam drzwi i od razu leżał plackiem na kanapie.
- Ehh...
- Oj sorry. - Złapał się za głowę i wstał. Poszłam do kuchni Hunter mi się przyglądał. Znowu zaczyna pomyślałam.
- To może ja pójdę po Mary?
- Tak jasne.
Słyszałam że Lost przyleciał. Chyba polubił Huntera myślałam. Weszłam do mojej sypialni. Była cała w piórach. Byłam bardzo zła. Wzięłam Mary na ręce. Widziałam jak Lost bawił się z Hunterem.
- Masz rękę do zwierząt.- Powiedziałam miło.
- Można tak powiedzieć.
Byłam rozczarowana poszłam do kuchni po dużą torbę na śmieci. Hunter podszedł i zapytał.
- Mary rozwaliła ci pokój?
Kiwnęłam głową na tak. Nie sądziłam że Hunter może być miły, ale i tak niezbyt go lubiłam. Nie po tym jak... może później opowiem. Poszłam to toalety po zmiotkę. Hunter wziął Mary i Lost' a na dwór. Kazał opiekować się Mary. Ja byłam już na górze. Postanowiłam zrobić małą bójkę na poduchy. Wzięłam dużo pierzu i włożyłam do poduszki.
- Już jestem. - I bach walnęłam go z całej siły nie był zadowolony. Wskoczył na łóżko i wziął poduszkę i zaczął we mnie rzucać. Było bardzo fajnie nigdy się tak nie czułam. Taka radosna po prostu uśmiech mi nie schodził z twarzy. Ale nie miałam już nic do "walki" postanowiłam że wejdę do szafy. Może by mnie nie widział? Cały pokój był wypełniony pierzyną.
Weszłam do szafy.
Odetchnęłam z ulgą. Ciężko oddychała. Usłyszałam że ktoś wszedł mi pod łóżko. Szybko wyszłam i krzyknęłam.
- Nieee!
Hunter wyjął gitarę. Wyjął ją i zaczął grać, naprawdę super grał. Był zaskoczony tym że gram.
- Masz świetną gitarę.
- Oddawaj!
- Czemu? Zaczął grać i uciekać. Wyjęłam mój sznurek. Zrobiłam okrąg jakby lasso. Zaczęłam biec za Hunterem. Rzuciłam liną i złapałam Gitarę. I uciekłam do pokoju. Zamknęłam się i zaczęłam śpiewać moją ulubioną piosenkę.
- Mogę tańczyć, mogę być lalką jak baletnicą
By być twoim numer jeden
Mogę zaśpiewać, mogę tańczyć o ile zrozumiesz mnie.
Mogę pocałować w ciche dni.
Ale jestem tylko człowiekiem.
Jestem tylko człowiekiem
Który duszę ma straszną on ma
Mogę zrobić wszystko tylko żeby być jedynką
Nie zrozum mnie źle ale ja  kocham cię...
Jestem tylko człowiekieeem
Tylko ranisz moje serce pamiętaj myśl o mnie.
O mnie...
Chowałam gitarę w specjalne etui. Schowałam pod łóżkiem. Zobaczyłam czy nie ma nikogo za drzwiami. Otworzyłam je i co widzę. Hunter słyszał jak śpiewałam.
- Wynoś się z mojego domu!
- Bella?
- Czego?
- Pięknie śpiewasz, naprawdę.
Zarumieniłam się naprawdę. Nikt w życiu mi nie powiedział że pięknie śpiewam.
- To jak mogę wejść?
- Wejdź. Powiedziałam smutna.
Hunter mnie przytulił. Lekko się uśmiechnęłam, chyba poczułam coś. Ale co? Nie!
- Hunter to tylko przyjaźń nic więcej. Wytłumaczyłam smutna nie chciałam go zranić więc dałam mu małego buziaka w policzek był krótki ale miły. Uśmiechnęłam się do Huntera.
- Więc przyjaźń. Odpowiedział.
- Tak.
Odprowadziłam go do drzwi. I podeszłam i powiedziałam mu na ucho.
- A może więcej...
Hunter akcja się rozkręca xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz